Zamieszczanie linków w Internecie – nowe orzeczenia.

 

Czy zamiesz­cza­nie lin­ków w Inter­ne­cie jest legalne? Powyż­sze pyta­nie, dla dużej czę­ści użyt­kow­ni­ków Inter­netu może wydać się reto­ryczne. Prze­cież Inter­net oparty jest na two­rze­niu i umiesz­cza­niu lin­ków, a jedną z naj­po­pu­lar­niej­szych witryn jest wyszu­ki­warka kata­lo­gu­jąca inter­ne­towe linki. Sprawa nie jest jed­nak taka pro­sta, jak się wydaje na pierw­szy rzut oka. Warto więc zauwa­żyć, że nie­dawno poja­wiły się nowe głosy w tej kwestii.

 

Po pierw­sze, długo wycze­ki­wany przez nie­któ­rych praw­ni­ków wyrok Try­bu­nału Spra­wie­dli­wo­ści Unii Euro­pej­skiej (wyrok w spra­wie C-466/12, Nils Svens­son i in. / Retrie­ver Sve­rige AB, dostępny po pol­sku). Try­bu­nał stwier­dził w nim, że „właści­ciel strony inter­ne­to­wej może, bez zezwo­le­nia pod­mio­tów prawa autor­skiego, ode­słać za pośred­nic­twem hiper­lin­ków do wol­no­do­stęp­nych na innej stro­nie inter­ne­to­wej utwo­rów chro­nio­nych”. Co naj­cie­kaw­sze doty­czy to rów­nież tzw. embe­do­wa­nia, czyli osa­dza­nia na swo­ich stro­nach tre­ści pocho­dzą­cych z innych stron. Wię­cej na ten temat można prze­czy­tać tutaj.

 

Należy jed­nak pamię­tać, że powyż­sze orze­cze­nie zostało wydane na tle zwią­za­nym z ochroną praw autor­skich. Otwarte pozo­staje pyta­nie, czy dzia­ła­nie pole­ga­jące na embe­do­wa­niu lin­ków z innych stron na innej stro­nie (szcze­gól­nie masowe) nie mogłoby zostać uznane za naru­sza­jące zasady kon­ku­ren­cji. Ponadto, Try­bu­nał roz­pa­try­wał przy­pa­dek, w któ­rym mate­riały, do któ­rych pro­wa­dziły linki, nie naru­szały praw autor­skich. Nato­miast w pol­skim orzecz­nic­twie poja­wił się wyrok (Sądu Okrę­go­wego Warszawa-Praga z dnia 12 lipca 2013 roku, sygn. akt IC 504/12), w któ­rym sąd stwier­dził, że zamiesz­cze­nie w Inter­ne­cie linku do utworu naru­sza­ją­cego prawa autor­skie rów­nież naru­sza te prawa. Podob­nie umiesz­cze­nie linku może pro­wa­dzić do naru­sze­nia dóbr oso­bi­stych, o czym poniżej.

 

Po dru­gie, prze­cho­dząc na pol­ski grunt, dostępne jest już pisemne uza­sad­nie­nie wyroku Sądu Ape­la­cyj­nego w Kato­wi­cach z dnia 18 grud­nia 2013 roku. Sąd ten uznał, że zamiesz­cze­nie odno­śnika do mate­riału audio­wi­zu­al­nego wyemi­to­wa­nego przez Tele­wi­zję (ser­wis pra­sowy) może naru­szać dobra oso­bi­ste. Zamiesz­cze­nie takiego odno­śnika zostało porów­nane przez sąd do sytu­acji, w któ­rej mate­riał pra­sowy powo­łuje się na inny mate­riał w dro­dze cytatu, bez zmiany inge­ren­cji w treść tego innego mate­riału. Sąd przy­jął więc, że pozwany w swoim mate­riale pra­so­wym powo­łał cudze wypo­wie­dzi wska­zu­jąc ich źró­dło. Należy jed­nak pod­kre­ślić, że w niniej­szej spra­wie odpo­wie­dzial­ność pozwa­nego była roz­pa­try­wana na pod­sta­wie prze­pi­sów ustawy Prawo pra­sowe i zacho­wa­nia przez niego sta­ran­no­ści, o któ­rej mowa w art. 12 ust. 1 tej ustawy. Oko­licz­ność ta została pomi­nięta lub zmar­gi­na­li­zo­wana przez ser­wisy infor­ma­cyjne, które jak np. Gazeta Prawna obwie­ściły „Wystar­czy link inter­ne­towy, aby naru­szyć czy­jeś dobra oso­bi­ste”. Mam nadzieję, że dobra oso­bi­ste wydawcy Gazety Praw­nej pozo­staną nie­na­ru­szone przez to, że zamie­ści­łem link do ich arty­kułu. Moim zda­niem, nie jest to jed­nak wyrok, który znaj­dzie zasto­so­wa­nie do zwy­kłych użyt­kow­ni­ków Inter­netu, np. blo­ge­rów. W szcze­gól­no­ści trudno sobie wyobra­zić naru­sze­nie dóbr oso­bi­stych osoby trze­ciej przez zamiesz­cze­nie linku do mate­riału pra­so­wego znaj­du­ją­cego się na stro­nie por­talu infor­ma­cyj­nego. Choć można nie zga­dzać się z tym roz­strzy­gnię­ciem, dzien­ni­ka­rze powinni je mieć na uwa­dze przy two­rze­niu mate­ria­łów z wyko­rzy­sta­niem odnie­sień do innych tre­ści prasowych.